Nastroje przed podróżą?
Szczerze mówiąc, nie mogę się już doczekać. Odliczam dni do wyjazdu! Nowy Jork jest dla mnie miastem-legendą. Jako nastolatka zobaczyłam praktycznie wszystkie dostępne filmy Woody’ego Allena i za ich sprawą w pamięć wpisał mi się wyjątkowy charakter tego miasta. Moim marzeniem jest po prostu pożyć wszystkimi pozytywnymi aspektami, jakie do zaoferowania ma Nowy Jork. Przede wszystkim od strony sztuki, ale nie tylko. Bo kto może oprzeć się porannemu spacerowi po Central Parku? Albo zerknięciu na NY od strony Statui Wolności? Przez chwilę poczuć się, jakby to było moje miasto...Nowojorskie „MUST SEE”?
Oczywiście MoMA, Guggenheim, kilka dni w Soho i wiele innych punktów z nowojorskiej „listy obowiązkowej„. Ale mam też własny typ i „smaczek„, na którym bardzo mi zależy. Chciałabym zobaczyć pracownię Louise Bourgeois. Podobno nie jest to niewykonalne. Uwielbiałam jej prace, zanim sama zaczęłam się zajmować sztuką. W pewien sposób jest mi bardzo bliska, a wejście do pracowni Mistrza... Każdy uczeń o tym marzy!Zwycięstwo w konkursie...
Konkurs był dla mnie oczywiście wyzwaniem, a sama wygrana – dużą niespodzianką. Bardzo cieszę się ze zwycięstwa i zdobycia nagrody. Tworząc moje prace, daję im duży ładunek emocjonalny, dlatego bardzo jestem szczęśliwa, że „Spotkanie„ zostało docenione przez innych.Nowy Jork, a co potem?
Po powrocie czeka mnie rok dyplomowy. Z doświadczenia wiem, że podróże rozwijają, kształtują w pewien sposób poglądy, tworzą nowe odnośniki. Zapewne echo nowojorskiej podróży znajdzie wydźwięk w moich pracach. Planuję też wernisaż na Śląsku, jeszcze przed dyplomem, na który już serdecznie zapraszam. Wystawa odbędzie się w Centrum Sztuki Współczesnej Kronika w Bytomiu, najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku.Natalia Bażowska, ASP Katowice